Skuteczne działanie Ligasano - lekarze nie dowierzają

- WSTECZ

Tym razem publikujemy relację matki opiekującej się synem, który od 9 lat jest sparaliżowany od pasa w dół i porusza się na wózku. Ligasano było wykorzystywane również u innego członka rodziny. Czytaj poniższą relację.

Ligasano stosuję od prawie 2 miesięcy, białe do leczenia, zielone do oczyszczania odleżyn, oraz jako odciążenie na materac. Syn od 9 lat jest sparaliżowany od pasa w dół i porusza się na wózku. Miał pamiątkę poszpitalną, niedoleczoną jeszcze małą odleżynę na kości krzyżowej, a ponad rok temu nadmierną aktywność przepłacił dwoma odleżynami krętarzy. Od roku leczone były kolejno przez dwóch doświadczonych chirurgów specjalizujących się w leczeniu ran przewlekłych. Bezskuteczne okazały się wszystkie dotychczas zalecane i stosowane różne żele i specjalistyczne opatrunki. To trudne do zaopatrzenia miejsca, odleżyny nie są duże, ale 2 są dość głębokie i z kieszeniami. Rany bardzo sączyły, gęste wydzieliny zalegały w środku, opatrunki już przy zmianie pozycji wyślizgiwały się z wnętrza, nie dało się ich utrzymać wskazaną ilość dni. Na ranach tworzyła się twarda miejscami jak plastyk powłoka z usunięciem której zmagamy się do dzisiaj. Zgłaszałam problem i wciąż prosiłam o przepisanie jakiegoś „tępego sprężystego opatrunku” który utrzymałby właściwy opatrunek we wnętrzu, niestety żaden z zapisanych nie sprawdził się. Chwilową poprawę i częściowe oczyszczenie ran przyniosły 2 cykle NPWT - leczenia podciśnieniem i opatrunki z larw. Po tym ponownie leczenie różnymi opatrunkami i żelami, przymoczki, płukanki, problem się powtarzał a stan ran znów się bardzo pogarszał. Stracone wiele miesięcy i tysięcy na leczenie i nadzieja wyleczenia, syn czeka teraz na plastykę odleżyn bo to podobno jedyna metoda pozbycia się ich.
Drążąc temat w Internecie natrafiłam na opis przypadku z Bytomia, czytałam i obejrzałam filmy z zastosowania Ligasano na YouTube. Nie mając już nic do stracenia zamówiłam blaty Ligasano które pocięłam na potrzebne wymiary, zostały wysterylizowane w szpitalu. Postanowiłam zaryzykować, po zmianie 1 opatrunku nic złego się nie działo, po kolejnych również, więc pojawiła się nadzieja. Opatrunki zmieniam codziennie, rany bardzo powolutku się oczyszczają i troszkę obkurczają, skóra wokół nie jest zmacerowana jak było wcześniej. Nie ukryłam tego przed lekarzem, po ok. 2 tygodniach stosowania na wizycie kontrolnej oznajmiłam chirurgowi że stosujemy Ligasano i pozostaniemy już przy nim. Lekarz nie zna i nie wierzy w działanie Ligasano, ale też nie zabronił nam jego stosowania. 9 stycznia byliśmy na drugiej konsultacji u chirurga plastycznego, on również nie zna Ligasano i nie wierzy że sama gąbka może coś zdziałać. Syn czeka na operację 1 odleżyny która ma odbyć się najpóźniej za 3 miesiące. Nie rezygnujemy z zabiegu ale również z Ligasano. Jest to jedyny opatrunek który utrzymuje się na miejscu mimo aktywności, nadmiar wydzielin odprowadza na zewnątrz, po żadnej zmianie stan rany nie był gorszy niż przed. Szkoda że nie wiedziałam o nim wcześniej, szkoda że lekarze specjaliści nie mają o nim żadnej wiedzy. Pytałam kilku lekarzy, szukałam w Internecie lekarza z okolic Gdańska który stosuje Ligasano, niestety bez powodzenia. Od roku robię systematycznie zdjęcia ran by mieć porównanie oraz pokazać lekarzowi co działo się z nimi między kolejnymi wizytami. Zamówiłam ponownie Ligasano z nadzieją że dalsze systematyczne stosowanie przyniesie pozytywne efekty. Ligasano zastosowaliśmy również na powierzchowne ale rozdrapane brzydkie rany sędziwego ciężko chorego członka rodziny, te bardzo szybko się wygoiły.



Zarówno opatrunek Ligasano biały jak i Ligasano zielony zostały zarejestrowane w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych w Warszawie.
W Polsce opatrunki te na szeroką skalę wykorzystują specjaliści ds. podologii zajmujący się profesjonalną pielęgnacją stóp oraz niektóre specjalistyczne przychodnie. Opatrunki występują w różnych formach od cienkich pasków do 1 i 2 centymetrowej grubości tafli. Są one dostępne w specjalistycznym sklepie podologicznym w Żorach www.sklep.podologiczny.pl kategoria menu LIGASANO.
Wszystkich zainteresowanych zapraszam do przeczytania materiałów dokumentacyjnych oraz zdjęć konkretnych przypadków z zastosowaniem opatrunków LIGASANO.

Zobacz zdjęcia i relacje w j. niemieckim - LIGASANO (link do pliku PDF)

Zobacz zdjęcia i relacje w j. angielskim - LIGASANO (link do pliku PDF)

Opublikowano: styczeń 2018 r.
Marek Cyrulik

Zapraszam do kolejnej relacji. Kliknij w tytuł artykułu "Poznaj opatrunki LIGASANO – przypadek z Bytomia".

 

<- WSTECZ

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel